W „gąszczu” polskich władców postać Władysława Łokietka nie jest dostatecznie dostrzegana, z pewnością nie należy przypisywać tego jego domniemywanemu niskiemu wzrostowi, raczej wynika z nienależytej oceny czynu jakiego dokonał. Łatwiej zapamiętać wielkie wiktorie, które na wieki utrwaliły pamięć o bohaterskich dowódcach, trudniej docenić, nawet wiekopomny, czyn nie dający światowej sławy. Czymżesz była grunwaldzka wiktoria Jagiełły, czy wiedeńska Sobieskiego w porównaniu z dziełem zjednoczenia i odrodzenia państwa? Czyny Łokietka niewielu zna i pamięta, o zwycięstwach tych pierwszych sława rozbrzmiewa do dzisiaj.

W XIII wieku myśl zjednoczenia rozproszonych ziem polskich, pozostających we władaniu lokalnych książąt dzielnicowych, przyświecała wielu z nich. Największe szanse dokonać tego mieli książęta śląscy. Śląsk był najbogatszą dzielnicą Polski, a jego władcy dysponowali największym potencjałem militarnym, dynastycznymi koneksjami oraz autorytetem w gronie piastowskich kuzynów. Przedstawiciele linii wrocławskich Henryków zdołali zapanować nad całością ziem dawnego królestwa, korona jednak im umykała.

Niemoc „dosięgnięcia” korony przełamał książę Przemysł II, powracając po wiekach do idei Królestwa Polskiego. Chociaż nie panował nad znacznym obszarami kraju, jak na przykład Piastowie śląscy to odważył się koronować na króla Polski w 1295 roku. Jego punktem wyjścia do dzieła zjednoczenia było władztwo nad Wielkopolską i Pomorzem Gdańskim.

Przepłacił ten czyn nagłą śmiercią. Został zamordowany przez Brandenburczyków w siedem miesięcy od koronacji. Tak niebezpieczna dla sąsiadów była korona i instytucja królestwa. Przez akt Przemysła II Korona Królestwa Polskiego stała się obiektem międzynarodowego „pożądania”, chociaż Królestwo jako takie nie istniało. Pretendentów do spadku po Przemyśle II – chętnych kontynuowania zapoczątkowanego przez niego procesu scalania państwa pojawiło się wielu. Do tych najpoważniejszych należał książę głogowski Henryk III – używał nawet tytułu „dux Regni Poloniae, ..” , król Czech Wacław II oraz książę brzesko-kujawski Władysław Łokietek. Henryk władał prawie całym Śląskiem, dysponował dużym potencjałem, lecz nie posiadał zdolności na miarę stojących wyzwań.

Król Wacław II to jeden z najwybitniejszych władców epoki. Wyprzedził polskich konkurentów do polskiej korony i w 1300 roku został w Katedrze gnieźnieńskiej namaszczony na króla Polski, przy wsparciu zachodnich sąsiadów, ale braku zgody ze strony papieża Bonifacego VIII. Papież nigdy nie uznał Wacława II za króla Polski. Siłą rzeczy z konkurencji musiał odpaść książę Władysław. Chociaż sytuacja wyglądała na beznadziejną, Łokietek nie poddał się, dalej prowadził walkę, nawet musząc uchodzić za granicę. Determinacja godna podziwu? Czy mógł zakładać, iż panowanie Wacława nie będzie trwało długo? Na dodatek Wacław II był od Władysława Łokietka o dziesięć lat młodszy.

Mając taką perspektywę, większość starałaby się jakoś ułożyć sobie relacje ze zwycięzcą, przynajmniej aby przetrwać. Władysław Łokietek postanowił walczyć. Z braku wystarczających sił nie mógł tego czynić orężem w kraju, rozwinął więc szeroką akcję polityczno-dyplomatyczną zagranicą. Pielgrzymował do Rzymu. W Kościele i papieżu miał swoich sprzymierzeńców, a wsparcie polityczne Stolicy Apostolskiej to był wielki atut. Papież Bonifacy VIII ostrze wydanej w 1302 r. encykliki „Unam Sanctum”, mówiącej o zależności władzy świeckiej od kościelnej – pochodzącej od Boga, skierował przeciwko dwóm najpotężniejszym ówczesnym europejskim władcom, Wacławowi II i Filipowi IV Pięknemu. Tym samym książę Władysław staje się istotnym sojusznikiem Rzymu. Papież buduje dużą koalicję wymierzoną w Przemyślidów dzierżących trzy europejskie korony: Czech, Polski i Węgier. Pretensje do korony św. Stefana, z poparciem papieża, zgłaszają Andegawenowie z racji małżeństwa Karola II Andegawena z Marią, córką ostatniego króla Węgier z dynastii Arpadów. Do papieskiej koalicji przystępuje król rzymski – cesarz, Albrecht Habsburg. Władysław Łokietek staje się „udziałowcem” potężnej koalicji składającej się z: Papiestwa, rodu Andegawenów, Habsburgów i Piastów.

W 1303 roku rozpoczyna się Władysławowy masz do korony. Papież odmawia Przemyślidom prawa do tronu Węgier, a cesarz żąda od Wacława II zwrotu Łokietkowi tronu Polski. Polityczne postulaty są niczym bez wsparcia argumentem siły. Wojska Karola Roberta andegaweńskiego uderzają na Węgry a Albrechta Habsburga na Czechy. Władysław Łokietek od strony Górnych Węgier (Słowacji) wkracza do Polski. Powrót Piasta wspiera proste rycerstwo i lud. Do antyczeskiego buntu, przez niektórych historyków określanego pierwszym powstaniem narodowym, dołączają przedstawiciele możnych rodów: Lisów, Toporów, Bogoriów.

Niespodziewana śmierć Wacława II w 1305 roku rozjaśniała perspektywę sukcesu księcia Władysława, który tytułuje się już księciem krakowskim i sandomierskim. Ostatni z Przemyślidów, młody Wacław III, szuka wyjścia z potrzasku. Wycofuje się z Węgier i zawiera pokój z Albrechtem Habsburgiem, postanawiając skoncentrować się na utrzymaniu korony Czech i Polski. Nie są to dobre wieści dla Władysława, Habsburgowie uznają prawo Czech do korony Polski. Polityczno-militarna gra trwa nadal. Teraz postanowił się włączyć do niej Henryk III Głogowski zajmując Wielkopolskę, która wypowiedziała posłuszeństwo Przemyślidom.

Wacław III zebrał dużą armię i wyruszył na Polskę, mając z pewnością w planie odbicie Małopolski opanowanej przez Władysława Łokietka i Wielkopolski, przyłączonej do Śląska przez Henryka III, a w konsekwencji koronowanie się w Gnieźnie na króla Polski. Dwaj piastowscy książęta bez wątpienia ulegliby – każdy z osobna, przeważającej sile Wacława. A jak wyglądałyby ich szanse, gdyby połączyli siły?

Czeski władca do Polski nie dotarł, został zamordowany podczas postoju wojsk w morawskim Ołomuńcu. To kolejny radykalny zwrot akcji w rozgrywce polsko-czeskiej. Nie tylko odpada śmiertelny rywal, ale kończy się dynastia, zostaje zerwana ciągłość władzy. Destabilizuje się sytuacja kraju, który chciał podporządkować sobie Polskę, a teraz sam staje w obliczu wewnętrznego zamętu, to zrywa kolejne pęta z rąk księcia Władysława. Tej sytuacji Władysław Łokietek nie mógł nie wykorzystać. 1 września 1306 r. odbyła się pod Wawelem swoista elekcja, wiec mieszczan oraz rycerstwa, w obecności biskupa, obwołał księcia Władysława panem.

Upadek starożytnej dynastii Przemyślidów pozwolił Łokietkowi zająć się sprawami krajowymi. Nie wszyscy chcieli uznać jego zwierzchność. Przeciwników miał więcej niż zwolenników. Trudno było doszukiwać się wśród możnych i lokalnych książąt zrozumienia polskiej racji stanu, każdy szukał sposobności do ugrania jak najwięcej dla siebie. Wizję zjednoczonego Królestwa Polskiego miał bez wątpienia książę Władysław. Od krakowskiej elekcji występował w imieniu Królestwa, nawet jeśli jego nominalni poddani nie chcieli tego uznać. Kluczowym zadaniem było opanowanie Wielkopolski. Tam nie było prawych dziedziców do lokalnego tronu, tak jak na Śląsku i na Mazowszu.

Możliwym do utrzymania, ponieważ już je opanował, było również Pomorze Gdańskie, jako dziedzictwo po Przemyśle II. Poddane księciu Władysławowi Pomorze najechali Brandenburczycy. Książę, zaangażowany w wewnętrzne sprawy Rusi Halickiej sam nie mógł pójść z odsieczą, poprosił więc o pomoc zachowujących się dotychczas neutralnie, a nawet życzliwie, Krzyżaków. Ci odparli najeźdźców i zagarnęli Pomorze w 1309 roku dla siebie. To był największy błąd Władysława Łokietka, jaki w życiu i w walce o zjednoczenie Polski popełnił.

Wewnętrzną walkę z oponentami Łokietek musiał prowadzić dalej, ale świadomie dążył do celu – Korony Królestwa Polskiego. Zdobywają coraz większe wpływy zaczął używać wymownego tytułu: księcia Królestwa Polskiego. Nikt nie mógł mieć wątpliwości dokąd zmierza.

W połowie 1318 roku obyły się dwa odrębne wiece rycerskie. Jeden w Sulejowie, który zgromadził rycerstwo ziem Małopolski, a drugi w Pyzdrach z rycerstwem wielkopolskim. Celem tych wieców było zatwierdzenie starań o odrodzenie Królestwa Polskiego. W 1319 roku papież Jan XXII odpowiedział pozytywnie na supliki polskie, powołując się na wielowiekową wierność Kościołowi i obronę chrześcijaństwa przed najazdami pogańskich sąsiadów, udzielił zgody na koronację Władysława Łokietka na króla Polski.

Dokładnie w pięć miesięcy po wystosowaniu do arcybiskupa gnieźnieńskiego przez papieża bulli, w dniu 20 stycznia 1320 roku doszło do koronacji księcia Władysława Łokietka na króla Polski. Nastąpiło odrodzenie Królestwa Polskiego, przedłużenie bytu polskiej państwowości do roku 1795.

Świadkiem jedynym tej ceremonii jest miecz koronacyjny – Szczerbiec. Insygnia koronacyjne, którymi od czasów Władysława Łokietka do Stanisława Augusta Poniatowskiego koronowali się wszyscy późniejsi królowie zostały po powstaniu kościuszkowskim zrabowane przez prusaków z wawelskiego skarbca, wywiezione i przetopione na złote monety.

Odtworzone w 2003 roku przez zespół polskich naukowców znajdują się obecnie w posiadaniu Rycerskiego Zakonu Korony Polskiej Świętego Kazimierza Królewicza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here