Generał Haller po raz pierwszy przybył na Pomorze w październiku 1919 roku, by objąć dowodzenie tworzącego się Frontu Pomorskiego, którego siedzibę dowództwa znajdowała się w Skierniewicach. Zasadniczym zadaniem Frontu było przejmowanie Pomorza Gdańskiego przyznanego Polsce na mocy ustaleń Traktatu Wersalskiego. W swoich „Pamiętnikach” gen. Haller zanotował: „Zostało więc uchwalone, że przejmowanie ziem pomorskich rozpocznie się na południe od Torunia, do Gniewkowa (…) z drugiej zaś strony od Mławy na Działdowo, Brodnicę, Grudziądz. 16 stycznia wmaszeruje 16 dywizja pomorska do Torunia. 19 stycznia wymarsz reszty wojsk pod moim dowództwem, wraz z wojewodą Łaszewskim i oficjalne objęcie powracającego do Polski Pomorza. Uroczyste przejęcie wybrzeża morskiego i portu w Pucku nastąpić miało dopiero 11 lutego 1920 roku po opuszczeniu Gdańska przez resztę wojsk niemieckich”.

Niemcy co prawda próbowali opóźnić przejmowanie terenu przyznanego Polsce, organizując min. sabotaż na kolei, ale działania te nie przynosiły większych zakłóceń.

Uroczysty akt zaślubin Polski z Bałtykiem dokonał się 10 lutego 1920 roku w Pucku, dokąd gen. Haller przybył w towarzystwie ministra spraw wewnętrznych Stanisława Wojciechowskiego. Przywołajmy wspomnienia generała: „Po mszy świętej, przy salutach armatnich i odegraniu hymnu polskiego, morska bandera wzniosła się na maszt. Dotychczas strażnik wybrzeża, rybak kaszubski z jedyną bronią, wiosłem u boku, oddawał straż w ręce marynarza polskiego. Stojąc pod banderą oświadczyłem w krótkim przemówieniu, żeśmy wrócili nad morze i że Rzeczpospolita Polska staje się znów władczynią na swoim Bałtyku, za znak czego – zaślubin Polski z Bałtykiem – rzucam w morze pierścień ofiarowany przez polską ludność Gdańska, który znów będzie polskim. Za tym pierścieniem pobiegło po lodowej tafli lśniącej pod wodami kilku Kaszubów, lecz żaden z nich nie mógł uchwycić pierścienia, który wiernie połączył się z wodami Bałtyku, a na moje zapytanie: – Czemuście go nie chwycili? – odpowiedzieli proroczo: – Będziemy go mieli w Szczecinie”.

Rejs kutrem rybackim o nazwie „Gwiazda Morza” wzdłuż wybrzeża Bałtyku natchnął gen. Hallera pomysłem, aby w okolicach Wielkiej Wsi na Półwyspie Helskim wybudować kąpielisko zdolne konkurować ze słynnym w tamtym czasie Sopotem. Jeden z miejscowych gospodarzy, Leon Torliński, zgodził się sprzedać ok. 20 ha ziemi wraz z lasem na tę inwestycję. W tym miejscu powstała później osada letniskowa Hallerowo, chętnie odwiedzana przez byłych hallerczyków. Patriotyzm i głęboka pobożność gen. Hallera ujęła miejscowych Kaszubów. Dlatego Haller zakupił posiadłość we Władysławowie, nazwany „hallerówką”, w którym mieści się muzeum poświęcone generałowi.

Na stałe gen. Haller mieszkał na Pomorzu w Gorzuchowie koło Chełmna. Miejscowość opuścił 29 sierpnia 1939 roku. Już więcej nie powrócił ani do swojej posiadłości, ani na Pomorze.

64 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here