Dobrnęliśmy w naszych rozważaniach do roku 1918, do wybuchu pandemii tzw. „hiszpańskiej grypy”. W tym, i w następnym materiale, pojawią się analogie pomocne w interpretacji współczesnych wydarzeń. Wpierw garść faktów z wiedzy powszechnej. Wedle szacunków, „hiszpanka” zainfekowała jedną trzecią ludności świata, czyli ok. 500 mln ludzi. Miała przyczynić się do śmierci 50-100 mln. istnień ludzkich, przewyższając tym samym żniwo, jakie zebrała Wielka Wojna (ok. 17 mln. ofiar), a nawet jej druga odsłona w latach 1939-1945 (ok. 60 mln.)

Większość zgonów przypadła na okres między połową września i połową grudnia 1918 r. Pierwszy przypadek „hiszpanki” zarejestrowano w obozie szkoleniowym armii amerykańskiej w Funston, w stanie Kansas 4 marca 1918 r. Do szpitala polowego zgłosił się z objawami bólu gardła, gorączki i bolącą głową niejaki Albert Gitchel. W kwietniu „hiszpanka” rozprzestrzeniła na amerykański Midwest, docierając do portów Wielkich Jezior, gdzie na poborowych oczekiwały kolejne okręty marynarki wojennej. Ci zaś zabrali ją na zachodnioeuropejski front. Jeszcze w kwietniu „hiszpanka” trafiła do francuskich okopów. W maju wkroczyła na polskie kiedyś ziemie, do Wrocławia. Wycofujące się po traktacie w Brześciu Litewskim, podpisanym w marcu, rosyjskie armie poniosły ją dalej na wschód.

„Hiszpanka” miała zasadniczy wpływ na przebieg działań wojennych. Zatrzymała, można rzec, ofensywę niemiecką na niemieckim froncie zachodnim. Zamknięcie wschodniego i przerzucenie wojsk nie zrekompensowało faktu znaczącego osłabienia wojsk tajemniczą chorobą. Wirus rozprzestrzeniał się na duże ośrodki – miejsce, gdzie z kolei podsycał i tak już zaognione nastroje. Wciąż była to pierwsza fala nowej grypy, względnie łagodna dla organizmu. W sierpniu „hiszpanka” miała powrócić. Wzmocniona i prawdziwie zabójcza. Do rodzącej się Polski druga jej fala wkroczyła z terytoriów wszystkich trzech zaborców. We wrześniu zainfekowany był już cały kontynent europejski. Po świecie, do wszystkich jego zakątków, rozwoziły ją powracające armie, personel oraz migrujący w te i we w tę zwykli ludzie. Jednocześnie z całego świata do zakażonej Francji, gdzie toczyły się rozmowy pokojowe, zjeżdżali politycy, przedsiębiorcy, filantropi i związkowcy z całego świata. W rozprzestrzenianiu się wirusa – wówczas czysto teoretycznego, nieznanego szerzej pasożyta – wydatnie pomagały celebracje i parady zwycięstwa, protesty i polityczne wiece. Krótko mówiąc, zakończenie wojny stworzyło idealne warunki dla ekspansji wysoce zakaźnego wirusa. Równie dobre, jak te, które otrzymał wiek później „wirus z Wuhan”, „wstrzeliwując się” w okres świąteczny…

To, cośmy sobie przed chwilą powiedzieli, nie oznacza, że „hiszpanka” narodziła się właśnie w USA. Teorie o pochodzeniu wirusa H1N1 są co najmniej trzy: „chińska”, „amerykańska” i jej odwrotność, „francuska-okopowa”. Wedle tej ostatniej wirus zabijał już w 1916 r. w miejscowości Etaples, stacjonujących tam francuskich wojaków. Okazuje się, że w XXI w. teorii o pochodzeniu Covid-19 może być całe mnóstwo, niektórych zaiste bardzo malowniczych. Dominują dwie główne: „chińska” i jej odbicie lustrzane, „amerykańska”.

Równolegle toczą się pokrewne deliberacje, jaką nazwę otrzyma finalnie słynny koronawirus. Niechcący – bo wirusy wyrzucono niegdyś poza zbiór organizmów żywych – SARS-CoV-2 otworzył przepastne pole batalii propagandowej. Jeżeli początkowo najbardziej aktywny był Kreml, niepotrafiący się powstrzymać od działań dywersyjno-dezinformacyjnych, to po jego wycofaniu się z frontu wskutek domowej katastrofy epidemiologicznej, nadaktywny wręcz stał Pekin. Swoim agresywnym, wielopłaszczyznowym działaniem, głównie na arenie międzynarodowej, ChRL zaskoczyła przede wszystkim Waszyngton, akurat, gdy ten próbował zapanować nad kryzysem epidemiologicznym u siebie. Na porażkę natomiast ChRL wydaje się być skazana na amerykańskim gruncie. Nie dość, że miejscowe nastroje są jej generalnie nieprzychylne, to trafiło na rok wyborczy. Jeden ze sztabów uczynił reżim chiński osią kampanii wyborczej swego kandydata.

Warunki zatem twórcze do powstania nazwy koronawirusa są. Mając na względzie właśnie analogie, „czarnym koniem” tej batalii może się okazać jej „wielki nieobecny”, jeszcze tego nieświadomy kandydat, który pogodzi ze sobą potęgi. Panama, Filipiny, a może Kambodża, skoro pojawiły się w mediach opinie, że „pacjenta zero” należało szukać na południe od Wuhan?

Właśnie takie szczęście spotkało kiedyś Hiszpanię. Kiedy nowa, dolegliwa odmiana grypy zaatakowała francuskie społeczeństwo, zaczęto się oczywiście doszukiwać kraju pochodzenia tejże. Francuzi uznali, że grypa przybyła do nich ze Szwajcarii, gdzie w Alpach kurowało się wielu rannych z obozu alianckiego, ale też i żołnierzy państw centralnych. Szwajcarzy zatem uznali, że zakaziły ich Niemcy i Austria, mimo wprowadzenia kwarantanny na swych granicach.

W maju grypa przybyła do Hiszpanii. Także Hiszpanie byli przekonani, że zaraza przybyła zza granicy. Niewątpliwie mieli rację. Od dwóch miesięcy epidemia szerzyła się w USA, od miesiąca szalała we Francji i w Wielkiej Brytanii, ale tego nie wiedzieli… Z prostej przyczyny. Państwa walczących stron cenzurowały wiadomości na temat epidemii, aby nie wzbudzać paniki i nie osławiać morale swych wojsk. Te ostatnie skutecznie osłabiała już sama grypa. Francuscy lekarze wojskowi nie używali nawet pojęcia „grypa”. Mówili o „chorobie jedenaście”. Hiszpania stała się więc ofiarą obcej cenzury, a zarazem wojennej propagandy. Jeżeli nigdzie w około nie stwierdzono epidemii grypy, to neutralna Hiszpania, gdzie media nieskrępowanie pisały o niepokojącym zjawisku, uznana została za „pacjenta zero”.

Sami Hiszpanie uważali chorobę za importowaną. Przezwana została „Żołnierzem z Neapolu”, bo trafiła na czas, gdy dużą popularnością w Madrycie cieszyła się Pieśń o zapomnieniu, z operetki opartej o na połylegendarną postać Don Juana. Ale to nie we Włoszech doszukiwano się sprawcy. Hiszpania została oskarżona przez jedyne państwo, które faktycznie zaraziła – Portugalię. Odwdzięczyła się jej tym samym. Tysiące pracowników zarówno hiszpańskich, jak i portugalskich, pracowało w czasie wojny we francuskim przemyśle i rolnictwie, zastępując Francuzów, którzy powędrowali na front. Owi „sezonowi” pracownicy powracali do swoich domów. Wojna dobiegała końca. Hiszpanie w przypływie pasji objęli kordonem sanitarnym stacje kolejowe, przez które przejeżdżały pociągi wiozące Portugalczyków w rodzinne strony. Na stacjach pasażerowie byli spryskiwani cuchnącą miksturą środków dezynfekujących, nierzadko zatrzymywani na osiem godzin. Opornych karaną grzywną.

Hiszpanie, co ciekawe, odrzucają „hiszpańską” etykietę choroby. W wewnętrznej debacie, która przetoczyła się w kolejnych dekadach, podejrzewano wręcz „antyhiszpański” spisek, zawiązany przez państwa anglosaskie, będący kontynuacją rywalizacji sięgającej XVI w. Pojawiały się głosy, iż jest to element „antykonkwistadorskiej” propagandy, „czarna legenda”, mająca zszargać wizerunek Hiszpanów na kontynentach amerykańskich. Mieli Hiszpanie pecha. Państwa do tej pory ze sobą walczące, w tym ich zachodni sąsiedzi, zsumowane, miały decydujący wpływ na globalną debatę publiczną. Jeżeli nawet w samej Hiszpanii nie pisze się o „hiszpańskiej grypie”, my ten termin z przyzwyczajenia eksploatujemy.

Nie od razu termin zafunkcjonował w świadomości ogółu. Z początku do głosu dochodziły wyłącznie lokalizmy. W Senegalu „hiszpanka” została okrzyknięta „brazylijską grypą”, a w Brazylii „niemiecką grypą”, mimo, iż drugą dopiero falę dostarczył na miejsce, dokładnie 16 września, brytyjski statek pocztowy SS Demerara, cumujący w brazylijskim porcie Recife. Wcześniej cumował ów m. in. w Dakarze, a po opuszczeniu Recife, nie niepokojony przez nikogo zawitał w Rio. W Danii podejrzewano, wiadomo, Niemców, Persowie oskarżali Brytyjczyków, Japończycy… swoich zawodników sumo. Pierwsze ognisko stwierdzono na zawodach tej dyscypliny. Mówiło się więc na japońskim archipelagu o „grypie sumo”. W walońskiej części Belgii „hiszpankę” nazywano „gorączką flandryjską”, w Rosji zaś „gorączką chińską”.

A w Polsce? Polacy przezwaliśmy ją, kto by się spodziewał… „chorobą bolszewicką”.

21 KOMENTARZE

  1. Thank you a lot for sharing this with all people you really recognize what you
    are talking approximately! Bookmarked. Please also visit my web
    site =). We can have a hyperlink change contract among us

  2. Great blog here! Also your web site loads up very fast!
    What host are you using? Can I get your affiliate link to
    your host? I wish my web site loaded up as quickly as yours lol

  3. Hello this is kinda of ⲟoff topic but I was wantijg tto know if blogs use ᏔУSIWYG editors or if you hɑve tto mɑnually code
    with HTML. I’mstarting a blog soon but have no coding ҝnowledge
    so Ι wanted to ɡet guidance fгօm someone with experience.
    Any help would be greatly apprеciated!

  4. I’ve been exploring for a little for any high quality
    articles or blog posts on this kind of house . Exploring
    in Yahoo I at last stumbled upon this site. Studying this information So i am satisfied to express that I’ve a
    very just right uncanny feeling I found out exactly what I needed.

    I such a lot without a doubt will make certain to
    don’t disregard this web site and give it a glance regularly.

    My blog post; lovegamematch.com

  5. Attractive section of content. I just stumbled upon your site and in accession capital to assert
    that I acquire actually enjoyed account your blog posts.
    Any way I’ll be subscribing to your feeds and even I achievement you access
    consistently rapidly.

    Feel free to surf to my blog post – pusy888 (https://xe88sg.com/)

  6. I believe that is one of the most vital info for me.
    And i’m glad reading your article. However should statement
    on few common issues, The website taste is great, the
    articles is truly nice :D. Just right process, cheers.

    Have a look at my website … Breeze Tec

  7. Aw, this was an incredibly nice post. Taking the time and actual effort
    to create a good article… but what can I say… I hesitate a whole lot and never seem to get anything done.

  8. Hi there very nice blog!! Man .. Excellent .. Amazing ..
    I’ll bookmark your blog and take the feeds also? I am happy
    to search out a lot of useful information right here in the put
    up, we’d like work out extra techniques in this regard, thank you for sharing.

    . . . . .

    My web page: Nuubu Reviews

  9. Have you ever considered creating an ebook or guest authoring on other blogs?
    I have a blog centered on the same ideas you discuss and would love
    to have you share some stories/information. I know my subscribers would
    enjoy your work. If you’re even remotely interested, feel free to shoot me an e mail.

    Feel free to visit my website … Slim Fast Keto Max Pills

  10. Hello! This post could not be written any better!

    Reading this post reminds me of my good old room mate!
    He always kept chatting about this. I will forward
    this write-up to him. Fairly certain he will
    have a good read. Many thanks for sharing!

    Also visit my web-site Mega Arise

  11. I have been surfing online more than three hours lately,
    but I by no means discovered any fascinating article like
    yours. It is beautiful value enough for me.
    Personally, if all webmasters and bloggers made excellent content as you did, the net will probably
    be much more helpful than ever before.

    Check out my webpage :: http://www.100liba.com

  12. Hello! Do you know if they make any plugins to help with
    SEO? I’m trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I’m not
    seeing very good success. If you know of any
    please share. Appreciate it!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here