W dziesięciomilionowym kraju liczba osób zarażonych przekracza niewiele ponad 2300, a liczba zmarłych to 113 osób. W ostatnim tygodniu kilkanaście osób dziennie zarażało się wirusem. Niewątpliwie jest to efekt szybkiej reakcji rządu, zwłaszcza premiera Kiriakosa Micotakisa, co potwierdzają obecnie ujawniane informacje z posiedzeń rządowych na początku kryzysu związanego z wirusem.

Otóż już pod koniec lutego, kiedy w Grecji nie było jeszcze żadnego przypadku zachorowania na koronawirusa, a o pierwszych zarażeniach we Włoszech zaczynało być głośno, ale nikt nie spodziewał się pandemii, Micotakis osobiście zdecydował o zaniechaniu obchodów bardzo popularnych w greckich miastach uroczystości związanych z zakończeniem karnawału, w tym i malowniczych parad ulicami miast na wzór karnawału w Rio de Janerio. Dla takich miast jak Patra (co roku ściągają setki tysięcy uczestników z całej Grecji),Saloniki, Xanthi czy wreszcie niemal wszystkie dzielnice Aten taki zakaz to cios w dochody. Karnawałowy weekend przynosił zawsze nawet w okresie kryzysu ekonomicznego ogromne korzyści finansowe, stąd przygotowania do karnawału trwały już na kilka miesięcy przed ustalonym terminem. A więc Micotakis mógł się spodziewać negatywnej reakcji ze strony samorządów, wielu mediów, również niektórych polityków z własnej partii. Ta decyzja z perspektywy czasu okazała się jak najbardziej słuszna, zwłaszcza gdy spojrzy się co stało się np. w Hiszpanii. Tam socjalistyczny rząd Sancheza zezwolił 8 marca na manifestację z okazji Dnia Kobiet bojąc się protestów organizacji feministycznych, choć już wtedy narastała w Hiszpanii fala zachorowań.

W marcu po pierwszych zachorowaniach rząd grecki zaczął jako jeden z pierwszych konsekwentnie wprowadzać obostrzenia i restrykcje mające zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby, a to uchroniło grecką służbę zdrowia przed organizacyjnym i medycznym zatorem. Micotakis musiał też w początku tej epidemii skonfrontować się z podejściem do ekonomii zarówno swoich ministrów, jak i swoim własnym.Gdy na horyzoncie po ciężkim wieloletnim kryzysie pojawiły się oznaki odnowy gospodarczej, a zwłaszcza inwestycyjnej, musiał wziąć na siebie odpowiedzialność na ponowne „zamrożenie” wszelkiej inicjatywy w tym zakresie. Na szczęście dla Kiriakosa Micotakisa jego partia posiada większość parlamentarną oraz jednorodną, solidarną i co najważniejsze kompetentną ekipę ministerialną.

Trzeba też zauważyć, że cała opozycja mimo zwyczajowej i publicznej krytyki specjalnie rządowi nie przeszkadzała, i co warto podkreślić przegłosowała wspólnie z Nową Demokracją prawie wszystkie ustawy dotyczące zwalczania wirusa. Obserwatorzy jednak zastanawiają się, jak to się stało, że „południowy temperament” Greków, ich znane z przeszłości anarchistyczne postawy, ich oddanie się „sportowi narodowemu” jakim jest oszukiwanie państwa (widoczne w płaceniu podatków), w skrajnych okolicznościach epidemii wykazało się solidarnością i zdyscyplinowaniem w przestrzeganiu narzuconych restrykcji. Niewątpliwie podziałał narastający strach przed chorobą oraz zdecydowana postawa rządu.

Decyzję rządu poparły również media Wprowadzane obostrzenia były wsparte autorytetem premiera który je przedstawiał w częstych, krótkich orędziach do narodu. Później, gdy cały pakiet zakazów został wprowadzony, premier pokazywał się rzadziej. Aby komunikaty dla społeczeństwa były wiarygodne, wolne od fake newsów i informacyjnego szumu, rząd powołał specjalny zespół do udzielania i aktualizowania codziennych wiadomości na temat choroby, jej rozwoju w Grecji i na świecie, a także na temat badań laboratoryjnych i stosowanych lekarstw. O godz. 18 każdego dnia na wszystkich kanałach greckiej telewizji i radio odbywa się ponad półgodzinna konferencja prasowa, w czasie której trzech znanych ekspertów omawia i ocenia codzienne skutki wirusa w Grecji i na świecie.

Ogromną popularność zyskał w kraju nieznany dotąd, choć wybitny w środowisku lekarskim profesor Sotiris Ciodras analizujący aspekt medyczny tej sytuacji. Z drugiej strony wiceminister spraw wewnętrznych dość młody Nikos Hardalias w niełatwej roli „złego policjanta”, sprawnie uzasadniający podejmowane restrykcje, i zasadność ich stosowanie dla tych, którzy przekraczają przepisy. Profesor Ciodras oprócz podawania „suchych” faktów potrafi poruszyć najgłębsze struny ludzkiej wrażliwości. Podaje krótkie komentarze bardzo trafne, a jednocześnie traktujące cały problem w kategoriach etycznych i moralnych. Ma to ogromny wpływ, jak się okazuje, na zachowania ludzi w tym trudnym okresie.

Premier Micotakis i jego rząd, jak się wydaje, spełnił społeczne oczekiwania, radząc sobie z tak potężnym wyzwaniem. Równocześnie przyjął postawę pokory, co w zbliżającej się miejmy nadzieję postwirusowej rzeczywistości, odegra pozytywną rolę, gdy trzeba będzie się zmierzyć z ponownym „zapłonem” gospodarki.

19 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here