Uczyłem newsów na KUL-u, na Uniwersytecie Warszawskim i na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Tworzyłem newsy i kierowałem redakcjami newsów w Telewizji Polskiej i w Polskim Radiu. Traktowałem news jako nośnik informacji o wydarzeniu i jako nośnik relacji miedzy wydarzeniem a ideologicznym systemem.

Kwalifikowałem do emisji w Polskim Radiu 6 procent produkcji. Do emisji w dzienniku Telewizji Polskiej kwalifikowałem 18-22 newsy z 22-24 newsów wyprodukowanych.

Przekaz za pośrednictwem newsa kojarzy się z informacją i tylko z informacją. Mało kto dostrzega, że przekaz wiąże się także z rytuałem. Ostatnio rytuały zastępują informację albo udają informację. Łatwo dostrzec, że informacja dotyczy różnicy i zmiany, bowiem celem informacji jest wpływ i zmiana. Natomiast przekaz rytualny jest powtarzalny i niewiele ma wspólnego z różnicą i zmianą, nie redukuje też niewiedzy.

Przekaz i odbiór wydarzenia jest procesem kulturowym i psychologicznym. Percepcja przekazu jest w naszym mózgu swego rodzaju procesem negocjacji i interakcji. Chodzi o dostosowanie przekazu do utrwalonych wzorców myślenia i do naszej koncepcji rzeczywistości. Dopiero kiedy tego dokonamy, nadajemy odebranemu przekazowi znaczenie. To znaczenie jest rezultatem dopasowania zewnętrznego przekazu do wewnętrznej koncepcji świata.

Cały proces dopasowywania przekazu do naszych wzorów myślenia jest kontrolowany przez naszą kulturę, bowiem nasze wewnętrzne koncepcje i wzory myśli wykształciły się w wyniku doświadczenia kulturowego. Oznacza to, że ludzie reprezentujący różne kultury postrzegają rzeczywistość po swojemu. Percepcja nie jest zatem tylko procesem psychologicznym, jest też sprawą kultury, w jakiej wychował się człowiek

News zawsze przedstawia wydarzenie dziejące się w konkretnym miejscu i w konkretnym czasie. A więc news przedstawia prawdę danego czasu i miejsca, a zatem powinien być ciągle uzupełniany i aktualizowany. Polega to na dodaniu nowych informacji zebranych przez reportera albo zaczerpniętych z archiwum.

W dziennikach radiowych i telewizyjnych prawda czasu i miejsca jest dziś niespełnionym postulatem. News, którego nie ma, opowiada o czymś, co właśnie się dzieje, wydarzyło się dopiero co, wydarzyło się ostatnio. Słuchacz jeszcze o tym nie słyszał albo już słyszał, ale teraz opowieść została uaktualniona, wzbogacona.

Zachwiany może być porządek opowieści zwanej opowieścią newsową. Opowieść newsowa powinna zacząć się od przedstawienia rezultatu zdarzenia, a następnie wrócić do minionych stref czasowych, by ponownie dojść do czasu teraźniejszego. A w dziennikach jest różnie, czas i miejsce nie mają znaczenia, bo nie ma newsów.

Niespodziewane wydarzenie jest zawsze ciekawsze, bardziej warte zrelacjonowania i podania do wiadomości niż coś przewidywalnego i rutynowego. Selekcję, kategoryzację faktów na antenę powinien cechować dobry smak gatekeepera. Najczęściej jest to smak polityczny, co nie jest złe, gdy szef redakcji newsów rzeczywiście ma dobry smak polityczny.

Sposób zapisania newsa powinien być wysoce sformalizowany, zgodny z utrwalonym wzorcem formy, słownictwa i struktury zdań. Styl newsa powinien odpowiadać stylowi stacji, programu, audycji. News ma brzmieć tak naturalnie, jak język mówiony, jak mowa, którą wszyscy posługują się na co dzień. Chodzi tu o skuteczność użycia języka jako narzędzia tworzenia wiedzy.

Okazuje się, że posiąść informację to nie to samo, co posiąść wiedzę. Najlepiej jest rozpocząć newsa od jakiegoś mocnego dziania się w stronie czynnej (ktoś coś zrobił). To przyciągnie uwagę odbiorcy, wywoła zainteresowanie i przytrzyma słuchacza. Pierwsze słowa (trzy do czterech), zwane kluczowymi, powinny zawierać najważniejsze fakty. To w dziennikach radiowych i telewizyjnych jest zupełnie obce.

Forma newsa jest układem znaków semantycznie jednowarstwowych. To znaczy, że komunikuje jedynie za pomocą rzeczywistości przedstawionej. Tymczasem w dziennikach mamy przekazy semantycznie dwuwarstwowe, charakterystyczne dla form publicystycznych. Nie komunikują one za pośrednictwem rzeczywistości przedstawionej, ale za pośrednictwem formy, zazwyczaj koślawej. To jest zazwyczaj potok fatalnie zmontowanych kawałków.

Sensem dziennikarstwa jest przekaz zgodny z faktami. Sprawdzanie prawdziwości faktów, kontrola zgodności z prawdą, odbywa się za pośrednictwem weryfikacji. Można powiedzieć, że weryfikacja jest tym, co odróżnia profesjonalne dziennikarstwo od dziennikarstwa nieprofesjonalnego.

Weryfikacja, cały proces weryfikacji faktów, to bijące serce wiarygodnego dziennikarstwa w służbie publicznej.

W istocie prawda newsa jest czymś więcej niż samą tylko dokładnością, ścisłością. Prawda jest ciągiem odkrywania, tworzenia, dochodzenia do tego, co się nazywa funkcjonalną prawdą. Czym zatem jest ta funkcjonalna prawda? Z pewnością nie jest to prawda naukowa, filozoficzna. Nie jest to prawda wzoru matematycznego, prawda architektonicznego projektu. Prawda funkcjonalna, reporterska, jest prawdą jak najbardziej rzetelną, a jednocześnie praktyczną.

Profesjonalne dziennikarstwo skoncentrowane jest na tym, by przekazywać rzeczy takimi, jakimi one są, jak się wydarzyły. Pewne trudności nastręcza kategoryzacja i weryfikacja form uznanych za dziennikarskie, choć nieweryfikowanych. To są wypowiedzi, rozmowy, dyskusje, debaty i komentarze „na żywo”, emitowane zazwyczaj ze studia, niekiedy spoza studia.

Uczestnicy audycji i programów „na żywo” nie muszą trzymać się faktów, mogą mówić co chcą i nierzadko wykorzystują sytuację, by kłamać, mataczyć albo uprawiać propagandę. Należy zatem uważnie dobierać gości do wypowiadania się „na żywo”. Audycje i programy „na żywo” to plaga mediów elektronicznych.

Rozmowy najczęściej prowadzą upolitycznieni amatorzy albo dziennikarze ubodzy w wiedzę, którzy spisują z gazet pytania i zadają je rozmówcy w studiu. W radiu i telewizji brakuje zróżnicowanych form produkcji, wymagającej kompetencji i wysiłku intelektualnego.

Prawidłowy news ma charakter czytelnego odcinka serialu, rzadko kiedy informuje o ostatecznym rozwiązaniu, jest trochę zawieszony w powietrzu. Zbrodniarz zabił, ale go jeszcze nie znaleziono. Autobus spadł z nasypu, ale o ofiarach nic pewnego jeszcze nie można powiedzieć. Niemniej, ostatnie zdanie newsa powinno wybiegać nieco naprzód i zapowiadać serial.

W dziennikach nie ma serialu, jest młocka fatalnie napisanych powtórek w politycznej zaprawie. Nie daje się tego słuchać albo oglądać. Realizator newsów nie wie zapewne, że newsy są przeznaczone do słuchania, nie do czytania, zatem powinny być pisane stylem rozmowy. Można powiedzieć, że pisanie dla radia i telewizji jest rozmową za pomocą pióra.

News telewizyjny, a szczególnie news radiowy, może być, i zazwyczaj jest, referującym sprawozdaniem, które oddaje rezultat lub następstwo zdarzenia. Może też być relacjonującym przedstawieniem, odwołującym się do przebiegu wydarzenia. Te dwa podstawowe sposoby opowiadania o wydarzeniu odróżniają referujące opowiadanie (rezultat) od scenicznego przedstawienia (przebieg).

News żywi się dialogiem, czyli subiektywnymi wypowiedziami, które dokumentują i oświetlają zdarzenie. Dialog newsowy jest formą publicznej rozmowy. Decyzje rządu, sprawy zdrowia i zatrudnienia, kataklizmy, finanse gospodarstw domowych, kwestie opieki społecznej, demonstracje uliczne – wszystko to może być treścią newsów.

Pojedyncza wypowiedz sprawia, że news jest martwy, ożywa dopiero wówczas, gdy przedstawia zróżnicowane wypowiedzi świadków albo uczestników zdarzenia. Powinniśmy zwracać uwagę na równoważność wypowiedzi, zwanych dźwiękami (dawniej: tape = taśma). Gdy zestawimy w newsie wypowiedź przedstawicielki niszowej organizacji i przedstawicielki milionów kobiet, nastąpi zakłócenie balansu, równowagi w sferze logiki, wartości i języka.

Stosunek dialogowy zawiązuje się wówczas, gdy treść newsa jest wzmocniona przez wypowiedzi reprezentujące co najmniej dwa, trzy punkty widzenia, reprezentujące dwa, trzy sądy. Zatem jedna wypowiedź w newsie, tzw. jeden dźwięk, jedna wypowiedź na antenie, to za mało, by przekazać słuchaczom żywą i w miarę obiektywną formę informacyjną, którą nazwę prawdą funkcjonalną.

Tu, szczególnie w radiu, mamy do czynienia z manipulacją, która polega na tym, że jeden news czytają na przemian dwa glosy – męski i żeński. Nie ma dźwięków, są relacje na dwa głosy. Przykładowo, najpierw głos męski czyta lead i zapowiada dźwięk (wypowiedź świadka albo uczestnika zdarzenia). Ale dźwięku nie ma. Zamiast dźwięku jest dalszy ciąg relacji głosem żeńskim. Następnie jest relacja głosem męskim, a po nim znowu wchodzi głos żeński i głos męski.

Słuchając tych głosów, odnosimy wrażenie, że mamy do czynienia z kilkoma punktami widzenia, z kilkoma sądami. Do tego dorzucany jest niekiedy głos korespondenta albo głos dziennikarza, który był korespondentem. Mamy wówczas trzy głosy reprezentujące jeden punkt widzenia i jeden sąd, zamiast kilku punktów widzenia i kilku sądów.

Pojawia się problem zasadniczy. Zewnętrzna organizacja newsa nie może w żaden sposób absorbować uwagi odbiorcy. News dąży do maksymalnego ograniczenia dominacji formy nad przekazywaną treścią.

W przekazach „na żywo” fakty łatwo są zastępowane faktoidami, tym, co się komu wydaje albo tym, co gość chce przekazać, wykorzystując swoją obecność w studiu radiowym albo telewizyjnym. Dochodzi często do pomieszania dwu sposobów przekazu – oznaczania i interpretowania, co jest naruszeniem podstawowej zasady newsowości. News oznacza przedmioty, zdarzenia i zjawiska, natomiast program publicystyczny dąży do obrazowania i interpretowania przedmiotów.

Zamiast newsa pojawił się w dziennikach przekaz pozbawiony wszelkich atrybutów informacyjności i elementów gwarantujących, że odbiorca ma do czynienia z prawdą. Generalnie informacja jest przeciwieństwem automatyzmu, rytuału, przewidywalności. Znaczenie w newsie, w przeciwieństwie do publicystyki, pochodzi wyłącznie z treści. Taka jest zasada przekazu informacji.

Tymczasem znaczenie w dziennikach, nie dość, że przewidywalne, pochodzi z formy, a raczej ze sposobu przekazu. Tam, gdzie zdarzenia są przewidywalne, nie powstaje informacja.

Zbyt często forma newsa odciąga uwagę od przekazywanej informacji sposobem realizacji, usytuowaniem newsa w strukturze dziennika, osobliwym głosem reportera albo lektora etc. Nierzadko przekazywane informacje łączone są celowo z elementami fikcyjnymi, perswazyjnymi i zabawowymi, które mają sprawić, że przekaz jest bardziej atrakcyjny, a treść bardziej strawna.

News przezroczysty, a zatem ideał newsa, nie zawiera jakichś błyskotliwych ogólników i wyróżniających się elementów, chwytających uwagę odbiorcy. News powinien przekazywać co najmniej dwa, trzy sądy o wydarzeniu i tworzyć dramaturgiczną jedność przekazu. Powinien ustalać fakty, przyciągać uwagę dramaturgią, wyznaczać kierunek akcji, tło i historię (background).

W dziennikach zgoła jest inaczej. Powtarzane są bez końca wiadomości dobrze znane odbiorcom. To, co dobrze znane, montowane jest z tym, co jest tylko znane. Wiadomości okraszone są odpowiednią modalnością. Nie ma to żadnej wartości dla odbiorcy. Nie mówi to nawet o czymś, co w taki czy inny sposób dotyczy odbiorców.

News wyłamuje się z tradycyjnej konwencji opowiadania o zdarzeniach. Odróżnia się konstrukcją od innych form narracyjnych. Przekaz jest składanką elementów podporządkowanych jakiemuś zamysłowi użytecznemu. A zatem, jeśli myślimy o naszym odbiorcy, musimy zadać sobie pytanie, co nasz odbiorca chce usłyszeć, czego oczekuje? Publiczność ma prawo wiedzieć, co się dzieje.

Słuchacz ma prawo do bycia poinformowanym, ale nie jest to prawo totalne. Nadawca musi wiedzieć, gdzie przebiega redaktorska linia demarkacyjna. Profesjonalne newsroomy mają swoje surowe standardy etyczne. Mają swoje Guidelines (zasady postępowania), Code of Practice (kodeksy dobrej praktyki).

Obok prawa do informacji równolegle obowiązuje prywatne prawo do tajemnicy, do nieupubliczniania pewnych rzeczy. Jest wszak moralność prawdy i prawda moralności.

Dziennikarz, podobnie jak lekarz, ma na co dzień do czynienia z gwałtem, śmiercią, okrucieństwem. Mimo to musi mieć świadomość, że nie wszystko, co pozornie jest atrakcyjne, co jest prawdą i ma walor poznawczy – nadaje się do pokazania na antenie.

W dziennikarstwie jest coś takiego, jak moralność prawdy. Prawda okrucieństwa, gwałtu, nieprzyzwoitości – to prawda z gruntu niemoralna. Najważniejszym filtrem, przez który przepuszczany jest news, jest cała ideologiczna atmosfera medium, wyznawane wartości, konwencje narracyjne, które mówią nam, że o pewnych rzeczach należy mówić, zaś o innych lepiej nie mówić.

Niektóre kwestie są oczywiste, bo są zapisane w prawie, ale inne wymagają specjalnych uregulować, do których każdy dziennikarz powinien się stosować, ale nie każdy się stosuje. Zazwyczaj ramówki radiowe i telewizyjne są rezultatem programowania, które jest rozumiane jako przekład idei ważnych dla narodu i państwa na formy produkcji i emisji radiowej i telewizyjnej.

Niestety, w mediach publicznych nie ma programowania, choć są dyrekcje programowe.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here