Koronawirus na Świecie

All countries
178,952,163
Zakażeni
Updated on 20 June 2021 05:01
All countries
161,758,953
Ozdrowieńcy
Updated on 20 June 2021 05:01
All countries
3,875,235
Zgony
Updated on 20 June 2021 05:01

Koronawirus na Świecie

All countries
178,952,163
Potwierdzone
Updated on 20 June 2021 05:01
All countries
161,758,953
Wyzdrowiało
Updated on 20 June 2021 05:01
All countries
3,875,235
Zgony
Updated on 20 June 2021 05:01

Skąd przyszliśmy? – Stanisław Srokowski

Warto wiedzieć, kto jest naszym ojcem, dziadkiem i pradziadkiem, bo lepiej się z tym czujemy, mamy pewniejszy grunt pod nogami, wiemy o sobie więcej niż inni, ci, którzy nie mają pojęcia, kim są ich rodzice, dziadowie i pradziadowie. Identyfikacja z własnym pniem rodowym to podstawowy element naszej identyfikacji z naszą wspólnotą narodową, z historią, tradycją i w końcu ze światem, w którym żyjemy. Ileż tragedii przechodzą ci, którzy z różnych powodów nie wiedzą, kim jest ich ojciec, matka, rodzeństwo. Zostali pozbawieni wiedzy o swoim pochodzeniu. To rodzi straszne dramaty, kompleksy i konflikty z otoczeniem. By tego uniknąć, każdy naród szanuje własną historię i przekazuje ją kolejnym pokoleniom, bez względu na to, jaka ta historia była, pełna chluby, glorii i świetności, czy też wątków wstydliwych i aktów kompromitujących. W pierwszym przypadku budujemy w sobie poczucie dumy, że należymy do narodu, który wsławił się heroicznymi czynami, a w drugim pracujemy nad zrozumieniem błędów i wyciągamy z nich wnioski, by się w naszej historii już nie powtórzyły, podobnie jak w życiu indywidualnym, Historia jest niezbędna dla higieny psychicznej i prawidłowego społecznego rozwoju człowieka i narodu.

Niewiele nowe pokolenia Polaków wiedzą o polskich Kresach, o swoim dziedzictwie, o znaczeniu Kresów dla Polski. W okresie komunizmu ta wiedza była zakazana. Nie można było mówić o polskim Lwowie, Wilnie, Stanisławowie, czy Tarnopolu. A przecież te miasta stanowiły ważny kawał polskiej historii. Dziś wprawdzie możemy już mówić, ale byle nie za głośno i byle tego naród nie słyszał. Wprawdzie ukazują się publikacje o ziemi kresowej i jej historii, lecz nie są one nagłaśnianie, żyją w utajeniu, jakby w konspiracji. Nie ma wielkich filmów o przedwojennych i wojennych Kresach, nie wystawia się wielkich sztuk teatralnych, nie prezentuje się wielkich dzieł malarskich. Gdyby nie Smarzowski ze swoim arcydziełem, epopeją narodową, „Wołyniem”, nie pojawił się w kinach, wiedza o ludobójstwie byłaby nadal nikła. Dlaczego? Bo – poza Smarzowskim – nie ma wielkich dzieł filmowych. Jest kilka wybitnych dzieł literackich, np. Zofii Kossak – Szczuckiej, Floriana Czarnyszewicza, Leopolda Buczkowskiego, czy Włodzimierza Odojewskiego, ale o nich się nie naucza młodzieży w szkołach. A powinno się nauczać, bo to dobra literatura, ważne i mądre książki. Dzisiaj spycha się historię Kresów na bok, tak samo, jak spycha się samą historię Polski w kąt, nieomal w niebyt, ponieważ ostatnie programy szkolne kończą historię na I kl. liceum, a potem pustka. Młodzież już nic albo niewiele wie o II wojnie światowej i jej skutkach, a już z całą pewności nic nie wie o najnowszej historii Kresów, o nauce, kulturze, sztuce na Kresach i co ważne dla świadomości narodowej, nic nie wie o zbrodni ludobójstwa, jakiego dokonali ukraińscy nacjonaliści na Polakach. A bez takiej wiedzy nie jest przygotowana do życia publicznego, do dyskusji, sporów, analiz porównawczych. Nie jest przygotowana do życia intelektualnego i akademickiego. Czyli jest uboga w wiedzę, upośledzona. Nie dlatego, że nie chce, tylko dlatego, że tej wiedzy nikt jej nie dostarcza. A kto ma dostarczać? W pierwszym rzędzie dom, szkoła, instytucje i organizacje państwowe, a potem ośrodki dokształcające, stowarzyszenia, media, dzieła literatury i sztuki.

Postawmy krok pierwszy. Skąd nazwa Kresy? Otóż w słownikach języka polskiego słowo to pojawia się już na początku XIX w. Samuel Bogumił Linde używa terminu „kresy” w 1807 r. na oznaczenie obrębów i granic, zaś poeta romantyczny Wincenty Pol w rapsodzie rycerskim „Mohort”, wydanym w 1855 roku, jako warowni wojskowych najdalej wysuniętych na wschód granic Rzeczypospolitej:

Kiedyśmy kresów objeżdżali kraniec,

A noc zapadła nas czasem na stepie,

Wówczas rozpalał Kafarek kaganiec

I nieraz przygrzał Tatarowi w ślepie.

Powtórzmy zatem, że Kresy to dalekie, wschodnie strażnice, w których stacjonowali polscy wartownicy, by bronić Rzeczypospolitej przed hordami otomańskimi i wszelkimi innymi, które nieustannie napadały i grabiły nasze ziemie. Później obszary wschodnie Rzeczypospolitej nazwano Kresami, używając tego pojęcia jako pojęcia geograficznego i dlatego zapisujmy je dużymi literami. Bytowanie Rzeczypospolitej na tych ziemiach zaczyna się w XIV wieku. Gdy spojrzymy na mapę Polski z tego okresu, to widzimy w obrębie polskich granic takie miasta na południowym wschodzie jak Lwów, Zbaraż, Winnica, Chocim, Białogród, Czerkasy, dalej na wschód Kijów i Kursk, a idąc ku północy Kozielsk, Smoleńsk, Witebsk, Wilno, Mińsk i Toropec. Ogromne terytorium z XIV i XVI wieku, to okres Unii Polsko-Litewskiej. Od Bałtyku aż po Dzikie Pola i Morze Czarne. W następnych wiekach Rzeczpospolita na skutek wojen i grabieży obcych plemion zaczyna się kurczyć, by po 123 latach rozbiorów, odzyskując niepodległość 11 listopada 1918 r., oprzeć się na wchodzie o rzekę Zbrucz, tę samą rzekę, która była też granicą Kazimierza Wielkiego. I należały wtedy ( po 1918 r.) do Polski takie wschodnie miasta jak Wilno, Grodno, Baranowicze, Kobryń, Pińsk, Sarny, Równe, Krzemieniec, Tarnopol, Lwów, Stanisławów czy Drohobycz, by wymienić tylko niektóre. W tych granicach Kresy dotrwały do 17 września 1939 r., kiedy Sowieci napadli na Polskę i zabrali nam ponad pół przedwojennego terytorium. Skończyła się epoka Kresów.

A teraz powiedzmy sobie, kto na owych wielkich Kresach zamieszkiwał. Jakie tam spotykaliśmy nacje, języki, religie.

Kresy to kraina wielu kultur, religii, języków i obyczajów. Na Kresach zamieszkiwało blisko trzydzieści narodów: Polacy, Rusini – Ukraińcy, Żydzi, Litwini, Łotysze, Estończycy, Białorusini, Niemcy, Rosjanie, Czesi, Słowacy, Węgrzy, Turcy, Tatarzy, Ormianie, Grecy, Wołosi, Rumuni, Serbowie, Holendrzy, Karaimi, Szkoci, Austriacy, Łemkowie, Bojkowie, Huculi, Cyganie…

A jakie były wyznawane religie? Rzymsko-katolicka, grecko-katolicka, prawosławna, mojżeszowa, katolicka obrządku ormiańskiego, karaimska, islamska (wyznawców Koranu), buddyjska, protestancka (dwa nurty: luteranie, kalwini oraz baptyści, zielonoświątkowcy), świadków Jehowy…

Kresy są ważne nie tylko jako fakt historyczny – ich znaczenie i dzisiaj jest aktualne. Bez Kresów nie jesteśmy w stanie zrozumieć procesów, jakie zachodzą obecnie w naszym kraju. Nie pojmiemy dyskusji, sporów, konfliktów społecznych i politycznych. Nie zrozumiemy relacji, powiązań i napięć, jakie istnieją w Europie, a w szczególności między Polakami i Rosjanami (Katyń), Polakami i Ukraińcami (zbrodnia ludobójstwa), Polakami i Niemcami (dramat wypędzeń) itp.

Nie zrozumiemy też siebie samych i naszych wewnętrznych powikłań.

Bez Kresów nie będziemy w stanie określić naszego charakteru narodowego, jego źródeł i komplikacji, tego, jacy jesteśmy, skąd się duchowo i intelektualnie wywodzimy, w jaki sposób i dokąd idziemy. W ciągu ponad czterdziestu lat komunizmu ze świadomości zbiorowej Polaków została usunięta także duchowa wspólnota z polskimi Kresami w obszarze ludobójstwa, jakiego dopuściło się UPA na Polakach, ale także na Żydach, Ormianach, Czechach, Rosjanach, czy samych Ukraińcach, którzy nie poparli tych zbrodni. Jakby tamte ziemie przestały mieć dla nas jakiekolwiek znaczenie. Byliśmy, ale i nadal wciąż jesteśmy świadkami amputacji ogromnego kawałka polskiej pamięci narodowej. W szkołach, jak powiedzieliśmy, nie ma w programach nauczania rozdziału o zbrodni ludobójstwa na Kresach

Właśnie 11 lipca 2020 roku mija też 77 rocznica ukraińskich mordów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Gorące tematy

Jak rozbudzić w dziecku pasje?

Pasję zazwyczaj postrzegamy jako hobby, coś co lubimy robić w wolnym czasie, co nas interesuje, przy czym często odpoczywamy. Dorośli zazwyczaj potrafią wskazać na...

Wychowanie dziecka do roli ojca i matki

Wychowanie jest to proces bardzo długi. Na początku dziecko jest w pełni zależne od rodziców, natomiast po około dwudziestu latach ma ono stać się...

Rodzinne posiłki – konieczna normalność!

Nasze dni wypełnione są po brzegi zajęciami, co sprawia, że często jakość spotkań z ludźmi jest coraz gorsza. Nie mamy czasu na spokojną rozmowę...

Powiązane Artykuły

Jak rozbudzić w dziecku pasje?

Pasję zazwyczaj postrzegamy jako hobby, coś co lubimy robić w wolnym czasie, co nas interesuje, przy czym często odpoczywamy. Dorośli zazwyczaj potrafią wskazać na...

Wychowanie dziecka do roli ojca i matki

Wychowanie jest to proces bardzo długi. Na początku dziecko jest w pełni zależne od rodziców, natomiast po około dwudziestu latach ma ono stać się...

Rodzinne posiłki – konieczna normalność!

Nasze dni wypełnione są po brzegi zajęciami, co sprawia, że często jakość spotkań z ludźmi jest coraz gorsza. Nie mamy czasu na spokojną rozmowę...