Albert Łyjak: W roku 2017 założył pan z grupą przyjaciół stowarzyszenie Poland Business Center World w Wiedniu. Celem tego stowarzyszenia jest zidentyfikowanie i integracja Polonii gospodarczej na całym świecie. Stowarzyszenie współorganizuje również Kongres 60 milionów. Co Pana skłoniło do takiego działania?

Piotr Winiarski: Kongres 60 Milionów jest znakomitą platformą rzeczywistych spotkań Polonii gospodarczej. Zaprzyjaźniliśmy się z Kongresem w Rzeszowie (Kongres 590) w roku 2018 i postanowiliśmy współpracować przy kolejnych edycjach. Edycja berlińska jest nam bardzo bliska bo tu mieszkamy. Wzbogaciliśmy ją po raz pierwszy o aplikację mobilną umożliwiającą efektywny matchmaking/Business Mixer przed i podczas eventu.

Kim są ludzie, którzy uczestniczą w tego typu spotkaniach?

Uczestnicy to firmy polonijne, tj. firmy prowadzone przez Polaków mieszkających za granicą. Przyjeżdżają też firmy z Polski, które planują ekspansję na rynki zagraniczne i wiedzą, że Polonia gospodarcza może ich w tych poczynaniach swoją kompetencją i doświadczeniem doskonale wspierać. Dużą grupą są też firmy z Polski, które otworzyły swoje spółki córki za granicą. Średnio uczestniczy w takim wydarzeniu kilkaset firm.

Jest pan już ponad trzydzieści lat w Niemczech. Od piętnastu lat pana firma wspiera firmy kapitału polskiego przy wyszukiwaniu klientów w Niemczech i w Unii Europejskiej.

Mam doświadczenie, którym dzielę się z polskimi firmami po to, by mogły szybciej dotrzeć i zidentyfikować potencjalnych klientów dla swoich towarów i usług. Promując eksport wpływamy na oblicze firmy. Firma jest obserwując rynek klienta w pewnym sensie zmuszona do poprawy wydajności pracy, do zastosowania innych technologii. Nasze firmy, nasi ludzie, młodzi inżynierowie są głodni zmian, nie boją się ich. I tym się różnią od wielu przedsiębiorstw Europy Zachodniej. One mają znakomity dochód na głowę mieszkańca. Nie było u nich komunizmu. Ale my mamy znakomitą dynamikę i na pewno warto się zastanowić, jak ją jeszcze zwiększyć, żeby nadrobić różnice poziomu życia. Wszyscy mówią o podnoszeniu pensji. Dobrze, ale najpierw musi być zwiększona wydajność pracy, inaczej grozi nam inflacja i inne nieporozumienia makroekonomiczne. W związku z tym trzeba pomóc panu premierowi Morawieckiemu i uważam, że Polonia może być znakomitym wsparciem dla polskich firm. Należałoby wykorzystać inżynierów mieszkających poza Polską, którzy skończyli zagraniczne uczelnie, by wspierali dążenia firm z Polski. My nie możemy się bać myśleć globalnie, nawet w tak trudnym okresie po epidemii koronawirusa.

Państwo polskie będzie mocne, jeśli będzie miało wiele firm globalnych.

Tak. Nie chodzi o to, że od razu będziemy mogli mieć Siemensa, ale przy obecnej technologii małe pięcioosobowe zespoły w informatyce są w stanie przy dobrej innowacji, technologii być bardzo szybko firmą globalną, np. gra „Wiedzmin”. Działam w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, ale obie grupy są niezmiernie istotne dla gospodarki. Małe i średnie przedsiębiorstwa dostarczają prawie 70 proc. krajowego PKB, ale nawet przedsiębiorstwa w skali mikro bez badań i nauki nie będą konkurencyjne. Tak jak prawie przy każdym wystąpieniu zaznacza pan premier Morawiecki nasza gospodarka bez innowacyjności i poświęcenia się temu tematowi nie będzie w stanie być konkurencyjna. W związku z tym wielu Polonusów, tak jak ja, chce podzielić się swoimi doświadczeniami.

Poland Business Center World

Czy są jakieś polskie marki, które przebiły się na niemieckim rynku?

Wiele jest takich marek. Czasem nawet nie jesteśmy świadomi, że mamy do czynienia z polską marką. Sztandarową marką jest Star-Orlen, pod taką nazwą w Niemczech funkcjonują stacje benzynowe Orlenu. Nie chcę wymieniać innych marek, wymienić tutaj wszystkich się nie da.

Z tego co wiem leży Panu na sercu aktywizacja współpracy pomiędzy firmami polskimi i polonijnymi.

Kontakty z Polonią gospodarczą mogą wyraznie pomóc i zwiększyć eksport firm z Polski. Należy tylko dobrze takie platformy współpracy przygotować. Stworzyliśmy aplikacje mobilną poland4world, która ma zwiększyć ilość kontaktów w porównaniu z klasycznym wymienianiem się wizytówka. Zapraszamy przedstawicieli ważnych agencji rządowych jak np. NCBR, Narodowego Centum Badań i Rozwoju czy Polską Agencje Inwestycji i Handlu.

Mam też marzenia: może kiedyś przy ministerstwach gospodarczych w Polsce będzie oddelgowany wysoki rangą urzędnik do kontaktów z Polonią gospodarczą? Możemy też zacząć od regularnych spotkań na poziomie wydziałów ekonomicznych w naszych Ambasadach na całym świecie. Może ktoś przeczyta moje propozycje?

Jakie skojarzenia Made in Poland powinien wywoływać?

My Polacy mamy wspaniałą historię, jak niewiele narodów nie tylko w Europie ale i na świecie. Zostaliśmy doświadczeni walką z wielkimi kataklizmami XX wieku: walką z komunizmem i faszyzmem. Dzisiaj Made in Poland na wyrobie czy usłudze to wskazanie kraju pochodzenia, ale i też tradycji, kultury.To jest element marketingu, marketingu historycznego. Jeśli dany produkt będzie się kojarzyć z krajem, narodem dumnym tym chętniej będzie świat kupował nasze wyroby.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here