Koronawirus na Świecie

All countries
178,935,546
Zakażeni
Updated on 20 June 2021 01:58
All countries
161,741,586
Ozdrowieńcy
Updated on 20 June 2021 01:58
All countries
3,874,751
Zgony
Updated on 20 June 2021 01:58

Koronawirus na Świecie

All countries
178,935,546
Potwierdzone
Updated on 20 June 2021 01:58
All countries
161,741,586
Wyzdrowiało
Updated on 20 June 2021 01:58
All countries
3,874,751
Zgony
Updated on 20 June 2021 01:58

Kwestia zaufania- Michał Mońko

Zaufanie jest sprawą  niełatwą. „Kochaj wszystkich – pisał  św. Augustyn. – Ufaj niewielu”.  A jeśli  zaufanie jest dane, to nie  raz na zawsze. Ufność jest delikatna. Podlega ciągłej zmianie i wymaga  weryfikacji. Podstawą jest  wiarygodność. Ufać komuś, to  znaczy mieć o nim pozytywną wiedzę.

Chodzi o wiedzę  o  kimś, komu chcemy zaufać.  Zaufanie nie może być ślepe. To pojęcie kognitywne, czyli stanowiące  rodzaj wiedzy, a nie rodzaj wyboru. Zatem  powinniśmy  mieć odpowiednie informacje na temat kogoś, komu chcemy zaufać.

Czy rzeczywiście wiedza  jest podstawą  wiarygodności i zaufania?  Oto  sondaż CBOS  z grudnia 2020  pokazuje, że  liderem zaufania  wśród polityków jest  Szymon Hołownia. Na drugim i na trzecim miejscu  znaleźli się  prezydent Andrzej Duda i premier  Mateusz Morawiecki.

Zdziwienie? Szok?  Nie. Zamiast szoku, pytanie, co wiedzą o Hołowni ci, którzy mu  ufają?  Nic albo niewiele wiedzą. A zatem,  po co  ujawniać w mediach opinię, skoro jest to opinia   złudna,  niepewna,   ulotna ?  Opinia jest  ujawniana  po to, aby za pomocą procentów i słupków  można było  kreować  publiczność.   

„Publiczność nie jest faktem naturalnym – pisał prof. Michael Foucault,  socjolog i historyk wiedzy. – Publiczność tworzona jest przez połączenie wiedzy z władzą  w trakcie dyskursów”.   Sondaże i  pomiary   są istotne dlatego, że  pozwalają  rozpoznać,  kontrolować  i wpływać  na zachowania  społeczne.  

Sondaże i badania komplikują się, gdy dotyczą  konkretów   polityki państwa.  Czy rząd  powinien  dać  emerytom  piętnastą emeryturę?  Czy można kraść do  wysokości  500 złotych?  Czy kurs złotówki jest za wysoki i czy narodowy bank powinien interweniować?  Czy  powinniśmy   więcej inwestować w  naftę  czy  raczej  w kopalnie węgla?   Czy  prywatyzować  PKO BP?  Tu  drzwi  do krainy  czarów   stoją otworem. 

Ludzkie chęci do fantazjowania  mogą znaleźć  swoje ujście  w   odpowiedziach  na  sondażowe  pytania.  Odpowiedź   tramwajarza,  pomocy kuchennej  i   robotnika  z  bazy   wozaków  w Bieszczadach  jest równa  odpowiedziom   eksperta   Centrum Adama  Smitha,  profesora  ekonometrii  ze  Szkoły Głównej Handlowej i   nauczyciela przedsiębiorczości w renomowanym liceum ogólnokształcącym.

Publikowane sondaże, ujawniające zaufanie do Hołowni,  pokazują,  że  owo zaufanie pochodzi z sufitu i z TVN, i z Onetu. Nie jest  oparte ani na wiedzy,  ani na   wartościach, ani na zdrowym rozsądku. W sondażu  IBRIS  dla Onetu, także z grudnia 2020,   Hołowni ufa  43,3 procent badanych,  premierowi  Morawieckiemu  43,7 procent, a prezydentowi  Dudzie ufa  41,9 procent  badanych.

Na czym więc opiera się zaufanie  do Szymona  Hołowni, dwukrotnie niedoszłego  zakonnika?  Opiera się na kreacji w  amerykańskiej  TVN. Hołownia został wykreowany  tak, jak została wykreowana najbardziej ulubiona w Polsce woda źródlana pod nazwą „Grabina”.   Problem w tym, że takiej  wody nie ma na rynku, a tylko w serialu  telewizyjnym.

 Podobnie jest z Hołownią.  Takiego polityka jak Hołownia nie ma na realnym  rynku politycznym.  Ale występuje on w sondażach na zlecenie Onetu i w serialach politycznych, konstruowanych  w  TVN. A zatem prawica nie powinna przenosić  Hołowni ze świata fikcji do świata  rzeczywistego.  

Zaufanie jest wartością nie tylko w rodzinie i wśród znajomych, ale także w życiu publicznym i zawodowym. To  wiedza, honor, emocje, wiara. To  wartości, których wyboru  musi  wciąż  dokonywać człowiek.   Niekiedy  dochodzi do  konfliktu wartości. Gdy konflikt występuje między wartościami o niejednakowej wadze, wybór jest  prosty, a nawet niewidoczny.

Kiedy rektor Uniwersytetu Medycznego  musiał dokonać  wyboru  między  tytułem rektora, a wstydem i zaufaniem,  bez wahania  wybrał  tytuł  rektora, „dając – jak powiedział – świadectwo odwagi  cywilnej”.

Zaufanie należy do imponderabiliów życia  społecznego. Oznacza  przekonanie, że   strona, której ufamy,  jest wobec nas uczciwa.  Jest warunkiem  sprawnie działających zespołów ludzkich, organizacji i instytucji. Aby aktywnie i konstruktywnie zmierzyć się z przyszłością, powinniśmy mieć  podstawy do zaufania politykom, lekarzom, sędziom, naukowcom.

Łotysze  obdarzyli  zaufaniem  premiera Dombrovskisa, gdy ten  okazał się politykiem  honorowym i odpowiedzialnym. Gdy  w 2013 roku  zawalił  się  na Łotwie  supermarket Maxim i  zginęły 54 osoby,  premier  Valdis Dombrovskis  podał  się z rządem do  dymisji, a  prezydent Andris Berzis  przyjął tę dymisję  jako „polityczną  odpowiedzialność  za  śmierć  w katastrofie 54 osób”.

Trzy lata wcześniej, gdy pod Smoleńskiem  w katastrofie samolotu Tu-154  zginęło  96 osób, elita narodu, w tym  urzędujący prezydent Lech Kaczyński, prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, marszałkowie Sejmu,  generałowie i kapelani WP, posłowie  i senatorowie RP, premier Donald Tusk  nie podał się do dymisji.  Wykorzystał  katastrofę, by  obsadzić wolne  stanowiska  swoimi ludzi  z PO.   

Niehonorowe zachowanie  odebrało Donaldowi Tuskowi wiarygodność, a w konsekwencji odebrało mu zaufanie Polaków.  Nie można ufać komuś,  kto  utracił   przymioty  wiarygodności. Przymiotami  wiarygodności i zaufania  jest nade wszystko  moralność, godność, honor.  

Zaufanie obarcza zaufanego   zobowiązaniem do przestrzegania zasad moralnych. Wzbudzanie zaufania albo nieufności  jest  metodą działania polityków,  dziennikarzy i wszelkich propagandzistów.

Sondaże z ostatnich  lat pokazują, że tylko 25 procent  Polaków  ufa  ludziom spoza swojej rodziny, a zatem 75 proc.  Polaków  takiego zaufanie  nie ma.  W ostatnich latach, począwszy od 2007 roku, aż 73  procent  Polaków deklarowało  nieufność nawet do znajomych. Polacy reprezentują najwyższą  nieufność  w Europie i jedną z najwyższych  nieufności w świecie. 

Nieufność Polaków bierze się z doświadczeń  czasów  PRL, a także z doświadczeń  lat dziewięćdziesiątych  zeszłego wieku, kiedy  władza  traktowała Polaków jak  zło  konieczne. Polacy wciąż  postrzegają państwo jako  represyjny system, który  rozrasta się, działa jak wróg, a nie przyjaciel.  Miliony Polaków nie identyfikują się z Polską, większość  młodych nie jest tu szczęśliwa i  nie widzi dla siebie miejsca w Polsce.           

Zaufanie do państwa bywa  wartością odczuwaną. Badania  Gallupa  łączą zaufanie ze szczęściem. Oto  Dania, obok Norwegii, Finlandii i Holandii,     jest   najszczęśliwszym krajem na świecie. Ponad 75 procent Duńczyków  wyraża zaufanie do  ludzi spoza rodziny.   Podobnie jest  w Finlandii, Szwajcarii, Norwegii.

 W społeczeństwach  takich jak Dania, Finlandia i Norwegia,  zaufanie, obok solidarności,  wolności,  sprawiedliwości i odpowiedzialności,  jest  dobrem  najwyżej cenionym. To  wartość,  która  jest  częścią świata człowieka.

U nas, w Polsce, znaczna część społeczeństwa  nie ufa  sąsiadom,  współpracownikom, a jednocześnie nieodpowiedzialnie szafuje zaufaniem  do  nuworyszy  politycznych. 

Mieliśmy więc poważne zaufanie  do niepoważnej Polskiej Partii Przyjaciół  Piwa, założonej w 1990 przez satyryka Janusza Rewińskiego. Mieliśmy  Samoobronę Rzeczypospolitej Polskiej, założoną w 1992 przez Andrzeja Leppera. Mieliśmy  partię  pod nazwą  Polska Jest Najważniejsza, założoną w 2011 przez  Kluzik-Rostkowską, zwaną aniołkiem Prezesa.  Mieliśmy  Nowoczesną, partię założoną w 2015 przez Ryszarda Petru.

  Powstanie i schyłek tych partii  świadczy o tym, że pewna część wyborców nie   zachowuje się  jak odpowiedzialna społeczność, ale jak bierni   widzowie   nudnego  przedstawienia,   z którego  w każdej  chwili   mogą   wyjść  na  naleśniki  w barze mlecznym.  

„Widz za nic  nie odpowiada – pisał  prof. Karl Mannheim. – Ogląda  po prostu  przedstawienie i nie  ma  zamiaru  ani  wpływać  na  jego  przebieg, ani  też  dociekać  jego  konsekwencji”.  Gospodyni domowa  krytykuje politykę zagraniczną  rządu,  spawacz   z prywatyzowanej   stoczni   jest  przeciw   jakiejkolwiek prywatyzacji  fabryk, a  rolowacz z  przędzalni   wszystko roluje. W efekcie zostaje zdemolowany rynek polityczny. 

Ujawnione  w  sondażach  zaufanie  i brak zaufania  nie  może pomóc w wyborach   dobrej polityki,   bo wybory takie  wymagają  od wyborców namysłu,   wiedzy,  rozważnego  wyboru  rozwiązań.  „Nie stać na to zwykłego zjadacza  chleba” – piszą  Peter L. Berger i Thomas Luckmann  w  pracy   Społeczne tworzenie rzeczywistości.

 Od czego tu zależy i zaufanie, i  szczęście ?  Od niskiego bezrobocia, od dobrych warunków pracy, od dobrych  zarobków, od wysokiego  PKB na mieszkańca. Polska jest  wprawdzie  zieloną wyspą, ale  gdy idzie o szczęście, to zajmuje 56 miejsce w świecie.

Nieufność polityków wobec  społeczeństwa  jest odwzajemniana nieufnością społeczeństwa  wobec polityków, wobec   zarządców pracą,  techniką i  nauką. Człowiek, który  doświadcza niesprawiedliwości państwa, bezkarności urzędników, kłamstwa  polityków,  zakłamania mediów,  będzie nieufny wobec państwa,  mediów etc.   

W kręgu zaufania funkcjonuje wzajemność, lustrzane odbicie albo  gotowość do  traktowania mnie  w taki sposób, w jaki ja bym potraktował ufającą mi  osobę. Nie zawsze jednak możliwe jest zaufanie.  Niekiedy  nieufność między  osobami  rodzi się w sytuacji rozbieżnych  poglądów,  interesów,  postaw i zakłamania, gdy  oszuści,  farbowane lisy,  przebierańcy  udają bohaterów  z anielskimi skrzydłami.  

W sferze honoru wstyd niejako ocala  godność człowieka. Każe kierować  się  wewnętrznymi  zasadami i  dopiero w ostateczności  uciekać się  do  pomocy  sądu, prawa i  policji. Ale dzisiaj mamy  upadek  morale ludzi zaufania publicznego, wypranych  z  myślenia  kategoriami państwa, gardzących  „zwykłym  zjadaczem  chleba,  umęczonym  codziennością

i  zdanym na  codzienność”.  

Mamy wciąż  czasy  porewolucyjne, kiedy  wszystko jest płynne, niestałe i niepewne. Narobiło się  raptem wielu  bohaterów, którzy  w Sierpniu 1980  byli  w Stoczni Gdańskiej, chociaż naprawdę byli  w Krynicy Morskiej, w Chałupach na Helu, w Bratysławie  na stypendium KC PZPR,  w Złotych Piaskach  na wczasach RSW Prasa.

Jest też  znacząca grupa  funkcjonariuszy  dziennikarskich i funkcjonariuszy służb, którzy  w 1982  zajęli  miejsca  zwolnionych dziennikarzy.  Ci funkcjonariusze  pracują w mediach do dziś już jako  ludzie prawicy i Kościoła. Zyskali zaufanie  na dole i na górze: sekretarze KC, delegaci na IX Zjazd partii, sekretarze i asystenci  generałów WRON-y.   No i co tu można zrobić żeby  przywrócić  w Polsce zaufanie i ład  moralny? Można wołać na puszczy. I ja to robię  od  trzydziestu lat.

Gdyby była  zdrowa opinia publiczna. Ale jest tylko  opinia  mediów.  Gdyby był  sąd  opinii publicznej. Ale nie ma nawet  publiczności, bo niekiedy  jest tylko  tłum. To sytuacja groźna dla narodu, sytuacja korzystna dla  przebierańców  politycznych,  manipulatorów, oszustów, którzy uchodzą za bohaterów naszych czasów.

„Nie ma  sądu publicznego, opartego na  kryterium  etyki  i faktów… – pisał w 1903  roku  Bronisław  Dobek w Przeglądzie Zakopiańskim. – Toteż brak  tego sądu  społecznego daje się nam okropnie we znaki: ludzie z kieszeniami  zamiast  serca, a żołądkami zamiast  mózgu,  chodzą  w jasny  dzień  ulicami ludnych  miast, a przechodnie widzą wyrastające z ich ramion skrzydła, piersi  zdobią święte  krzyże”.

Na ich ustach  maluje się  uśmiech aniołów, a ich nazwiska  wykuwane są  na posadzkach  w alejach  wolności. Sumienie? Moralność? Wstyd? Nauczyli  się oni  radzić  sobie  z  dyskomfortem psychicznym, o ile taki w ogóle odczuwają.  Wyznają etykę sytuacyjną, relatywizm moralny.

Dobre jest to, co dobre i tyle.  Zaufanie? Mają pełne zaufanie, skoro działacz  PZPR z  Torunia  głosi dziś kazania  spod ołtarza. I tak,  ludzie   z kieszeniami zamiast serca,   żyją  dziś  godnie.  Uwłaszczyli się na majątku narodowym. Wyszarpnęli z krajowców, co się dało wyszarpać. No i do nich należy  dziś  słoneczny dzień.   

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Gorące tematy

Jak rozbudzić w dziecku pasje?

Pasję zazwyczaj postrzegamy jako hobby, coś co lubimy robić w wolnym czasie, co nas interesuje, przy czym często odpoczywamy. Dorośli zazwyczaj potrafią wskazać na...

Wychowanie dziecka do roli ojca i matki

Wychowanie jest to proces bardzo długi. Na początku dziecko jest w pełni zależne od rodziców, natomiast po około dwudziestu latach ma ono stać się...

Rodzinne posiłki – konieczna normalność!

Nasze dni wypełnione są po brzegi zajęciami, co sprawia, że często jakość spotkań z ludźmi jest coraz gorsza. Nie mamy czasu na spokojną rozmowę...

Powiązane Artykuły

Jak rozbudzić w dziecku pasje?

Pasję zazwyczaj postrzegamy jako hobby, coś co lubimy robić w wolnym czasie, co nas interesuje, przy czym często odpoczywamy. Dorośli zazwyczaj potrafią wskazać na...

Wychowanie dziecka do roli ojca i matki

Wychowanie jest to proces bardzo długi. Na początku dziecko jest w pełni zależne od rodziców, natomiast po około dwudziestu latach ma ono stać się...

Rodzinne posiłki – konieczna normalność!

Nasze dni wypełnione są po brzegi zajęciami, co sprawia, że często jakość spotkań z ludźmi jest coraz gorsza. Nie mamy czasu na spokojną rozmowę...