Koronawirus na Świecie

All countries
240,226,016
Zakażeni
Updated on 14 October 2021 21:12
All countries
215,798,951
Ozdrowieńcy
Updated on 14 October 2021 21:12
All countries
4,893,452
Zgony
Updated on 14 October 2021 21:12

Koronawirus na Świecie

All countries
240,226,016
Potwierdzone
Updated on 14 October 2021 21:12
All countries
215,798,951
Wyzdrowiało
Updated on 14 October 2021 21:12
All countries
4,893,452
Zgony
Updated on 14 October 2021 21:12

Najlepszy jest rower- Magdalena Szymerowska

Podczas pandemii trudno dbać o aktywność fizyczną. Wiele osób pracuje i uczy się siedząc przed komputerem. Taki tryb życia – przy obostrzeniach sanitarnych – sprawia, że brak nam siły i chęci do podejmowania aktywności fizycznej. Tymczasem nie tylko WHO zachęca nas do ruszenia się z kanapy, ale również lekarze i sportowcy, dla których ruch to naturalny rozkład dnia. Rozmawiam z Henrykiem Charuckim, który ma swoją receptę na zdrowy styl życia.

Dzisiaj wielu z nas uczy się, pracuje zdalnie. Obostrzenia spowodowały zamknięcie siłowni, klubów fitness. Co byś poradził ludziom, którzy zaniedbują aktywność fizyczną?

Najlepszy jest rower. Ale nawet chodzenie jest dbaniem o własne zdrowie. Kto nie czuje się pewnie na rowerze, niech chodzi, kto może niech truchta, kto może niech biega. Aktywność fizyczną trzeba dopasować do siebie samego. Siedzenie w domu powoduje niedotlenienie organizmu, a tym samym niedotlenienie mózgu i osłabienie organizmu i utratę odporności. Jednak najlepszym sposobem dotlenienia organizmu jest jazda na rowerze. Prawie każdy może z roweru korzystać. Nawet starzy ludzie kupują u nas rowery, bo choć często mają problemy z chodzeniem, to z jeżdżeniem już nie.

Dotlenienie organizmu jest ważne

Tak. Wyobraź sobie, jedziesz 30 km na rowerze tylko po to, żeby być na świeżym powietrzu. Jazda na rowerze w pomieszczeniu nie jest tym samym, co na zewnątrz, bo chodzi o to, żeby dotlenić organizm, mózg, mięśnie wszystko. Może będziesz zmęczony, ale będzie to takie błogie zmęczenie. Sam czasami gram z kolegami w piłkę i czuję się potem jak zbity pies, wszystko mnie boli. Bo piłka nożna jest sportem inwazyjnym. Kiedy biegam, też jestem zmęczony, bo naciągam ścięgna i mięśnie. Zdecydowanie najlepszy jest rower.

Ale też mogą być zakwasy….

Nie trzeba się przeforsowywać. Każdemu mówię: jedź tam, gdzie czujesz się dobrze i bezpiecznie. To musi być spokojna wycieczka, z przerwami na kawę, herbatę. Najważniejszy jest relaks na świeżym powietrzu, nawet z całą rodziną. Nie wkładajmy w jazdę dużo wysiłku, zwiedzajmy okolice, odpoczywajmy. Na nogach nie pokona się takiej trasy, w samochodzie nie zobaczy się okolicy, a na rowerze – sama przyjemność.

Przed jazdą nie trzeba się rozgrzewać?

Nie. W innych sportach – uprawianych amatorsko – rozgrzewka jest konieczna. Bez niej ponaciągasz albo zerwiesz mięśnie czy wiązadła. W kolarstwie tylko zawodnicy wyczynowi się rozgrzewają. Ale jako amator siadasz na rower i jedziesz swoim tempem.

Jak wybrać trasę?

Najlepiej jeździć po drogach, na których nie ma dużego ruchu. Można wyjechać za miasto. We Wrocławiu dobrą trasą są wały nad Odrą. Tu muszę dodać, że trzeba uważać na ścieżki rowerowe, na których jest najwięcej kolizji. Ścieżka rowerowa powinna nam służyć jedynie do wyjazdu za miasto albo na właściwą trasę.

Powinniśmy jeździć codziennie?

Proponuję, dwa jednogodzinne wyjazdy w tygodniu, a w sobotę i niedzielę dłuższą przejażdżkę. Jeżeli to się uda to jest super.

A jak się ubrać na rower?

Zawsze musimy jeździć w kasku – to najważniejsze. Ruch kołowy i rowerowy jest coraz większy i może dojść do kolizji.

     W upalne dni pod kask wkładamy specjalną czapeczkę z siatką. Chroni ona przed słońcem. Awaryjnie w razie potrzeby można nawet włożyć pod kask na przykład liść kapusty, żeby uchronić się  przed upałem. Nie polecam czarnych kasków – nie uchronią nas przed przegrzaniem. Najlepszy jest luźny strój. Jeżeli jedziemy ponad 20 km, to powinniśmy mieć specjalistyczne spodenki, one są albo luźne, albo z wkładką. Wkładamy je na gołe ciało, bo mają wkładkę antybakteryjną, która da nam komfort jazdy.

     Ale ważniejszy jest ubiór, gdy jest zimno. Ludzie na ogół się wtedy żel ubierają, na przykład w krótkie spodenki. Nie musimy wkładać specjalistycznego ubioru, ale koniecznie musimy nakryć się ortalionem, bo bardzo dobrze trzyma ciepło. Trzeba pamiętać też o głowie. Są w sprzedaży specjalistyczne czapeczki wkładane pod kask z ochroną na uszy.

       Do jazdy na rowerze też musimy używać okularów, które chronią oczy. Ważna jest też drożność nosa.

Jak udrożnić nos?

Wentylacja jest bardzo ważna – kolarze to doskonale wiedzą. Nos to filtr, który chroni organizm, oddychanie ustami naraża nas na wszelkie infekcje. Kolarze robią operację nosa, żeby poprawić wentylacje, prywatnie ten zabieg też jest dostępny.

A jak odżywiają się kolarze?

Ludzie jedzą za dużo mięsa, a za mało zieleniny. Po zjedzeniu mięsa powinniśmy zjeść dwa razy tyle zieleniny. Wielu jednak ludzi rano je wędlinę, na obiad mięso i wieczorem znowu wędliny. Ja raz w tygodniu jem stek i może dwa razy w tygodniu białe mięso z kurczaka albo indyka, za to jem dużo sera, sałat, warzyw – tak jak zawodowi kolarze, to mi pozostało po latach uprawiania wyczynowego sportu. Obiadu nie jem wcale, tylko dwa posiłki dziennie – rano i wieczorem. W ciągu dnia jakąś małą kanapeczkę z łososiem.

Tak można schudnąć. Jak zgubić nadwagę na rowerze?

Trzeba jeździć. Im więcej się ruszamy, tym większe ilości jedzenia eliminujemy. Kolarze jedzą garstkę rano i wieczorem. Podskubują w czasie jazdy żelki czy batonik. Jak się ruszasz, to nie masz mocnego pędu do jedzenia. Jeżeli dam komuś po godzinie treningu golonkę do zjedzenia, to jej nie ruszy. Niestety apetyt się wzmaga, kiedy człowiek jest nieaktywny fizycznie.

Prawidłowe odżywianie to też budowanie odporności

Przez dziesięć lat ścigałem się we Francji i od trzydziestu lat stosuję metodę na wzmocnienie organizmu, którą tam poznałem. Co kolarza najbardziej atakuje? Infekcja. A dlaczego? Bo jak jest w bardzo dobrej formie, to łapie wszystkie infekcje. Organizm jest słaby na zewnątrz, a silny w środku. To właśnie dlatego, gdy kolarze przyjeżdżają na metę, od razu się ubierają, owijają głowę turbanem, a twarz zakrywają szalikami. Jeśli zawodnik złapie infekcje, to ma dziesięć wyścigów z głowy.

To na czym polega sekret wzmocnienia organizmu?

To jest banalnie proste i bardzo skuteczne. Wtajemniczeni kolarze to znają. Wyciśnięty sok z dwóch cytryn (ok. pół szklanki) wymieszany ze stołową łyżką dobrego oleju z oliwek. Mieszasz to i codziennie rano pijesz na czczo i wieczorem po kolacji. Mikstura ta usuwa złogi z organizmu, czyści z toksyn wątrobę, odkwasza. A taki nietoksyczny organizm jest bardzo odporny na wszelkie infekcje. W zimie można dodać do soku odrobinę imbiru, który rozgrzewa.

A co jest najważniejsze w rowerze?

W rowerze jest wiele ważnych rzeczy. My nie sprzedajemy tandety. Nie wpychamy tego, co mamy akurat na stanie. Zawsze rozmawiamy i poznajemy oczekiwania klienta. Musimy wiedzieć, do czego rower będzie mu służył. Czy do rekreacji, czy maratonów amatorskich, czy ktoś będzie nim jeździł tylko po zakupy. I taki rower dobieramy. Po zakupy – rower użytkowy. Ważny jest bagażnik, na którym można dodatkowo zawiesić sakwy i błotniki. Do komfortowego przemieszczania się jest tzw. rower transportowy. A jeśli ktoś chce jeździć w górach, to szykujemy mu „górala”. Trzeba też pamiętać, że jeżeli klient jest wysoki, to koła muszą mieć 29 cali, a jeżeli niski – 26 cali. Z kolei dla osób, które chcą rekreacyjnie jeździć do np. Sobótki,  przygotowujemy crossa – rower na kołach 28 cali, bez błotników i zbędnego wyposażenia.

 Co powinniśmy mieć przy sobie, gdy wyruszamy w trasę?

Jeżeli rower ma hamulce nie tarczowe, a na zaciski, to musimy mieć odpowiedni klucz imbusowy, zapasową dętkę i dwie łyżki do ściągania opony oraz jakąś pompkę. Jeżeli jedziemy na dłuższą trasę, to koniecznie dwa bidony z piciem. Musimy mieć też z przodu i tyłu lampki. Warto mieć też licznik, żeby wiedzieć, ile kilometrów przejechaliśmy.

I w drogę….

Trzydzieści lat temu przestałem się ścigać, ale cały czas jeżdżę, jestem w ruchu. Według mnie to najlepszy rodzaj aktywności fizycznej, szczególnie teraz przy różnych obostrzeniach związanych z pandemią. Zalecam systematyczną jazdę na luzie, komfortowo spokojnie i trzymając się kierownicy. Po prostu jeździć, a kondycja sama przyjdzie.

Projekt wykonano dzięki partnerstwu z Fundacją LOTTO im. Haliny Konopackiej.

Henryk Charucki – polski kolarz szosowy. Od 1970 roku uprawiał kolarstwo szosowe, najpierw w małym klubie LZS Zambrów, później był zawodnikiem Floty Gdynia, następnie startował w słynnym Dolmelu Wrocław, w jednej drużynie z Ryszardem Szurkowskim, Janem Brzeźnym, Janem Faltynem, Szczepanem Klimczakiem i Irkiem Walczakiem, pod okiem wybitnego trenera Mieczysława Żelaznowskiego. Startował w wielu największych wyścigach szosowych na świecie. Zwyciężył Tour de Mexico (Dwóch Kalifornii), w 1978 r., zwyciężył Tour de Pologne w 1979 r., zdobył tytuł Górskiego Mistrza Polski w 1979 r.

 W latach 1982-1992 ścigał się zawodowo w grupach kolarskich we Francji wygrywając tam 100 wyścigów. W całej swojej karierze wygrał około 200 wyścigów.

 Od 29 lat jest właścicielem firmy „Harfa-Harryson”, która sprzedaje markowe rowery, części, ubiory oraz akcesoria. Pracują w niej również byli zawodowi kolarze, Jan Faltyn były v-ce Mistrz Świata oraz syn, Paweł Charucki Młodzieżowy Mistrz Polski. Prowadzi również Profesjonalny Serwis napraw rowerów. Jest Dyrektorem Wyścigu ,,Korona Kocich Gór” współpracuje od wielu lat z Czesławem Langiem przy organizacji Tour de Pologne.

Projekt wykonano dzięki partnerstwu z Fundacją LOTTO im. Haliny Konopackiej.

Gorące tematy

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE PRZYWŁASZCZENIA NAZWY „WOLNI I SOLIDARNI”

„Wolni i Solidarni” to dewiza, która śp. Kornelowi Morawieckiemu towarzyszyła przez dziesięciolecia jego działalności. Nadana Solidarności Walczącej była niemal synonimem jej nazwy, wyrażającym najważniejsze...

W objęciach Królowej Polski – Albert Łyjak

Jasna Góra od wieków jest dla nas miejscem świętym. Każda religia ma takie miejsca. To konkretne punkty w przestrzeni, istniejące namacalnie, widoczne i doświadczalne, ...

Czy warto się odprężyć ćwicząc jogę?- Emilia Kaba

Po całym dniu ciężkiej pracy przychodzi czas na odpoczynek. Najlepiej odpoczywać podczas ćwiczeń, które pomagają osiągnąć równowagę. Przykładem takiej aktywności jest joga wywodząca się...

Powiązane Artykuły

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE PRZYWŁASZCZENIA NAZWY „WOLNI I SOLIDARNI”

„Wolni i Solidarni” to dewiza, która śp. Kornelowi Morawieckiemu towarzyszyła przez dziesięciolecia jego działalności. Nadana Solidarności Walczącej była niemal synonimem jej nazwy, wyrażającym najważniejsze...

W objęciach Królowej Polski – Albert Łyjak

Jasna Góra od wieków jest dla nas miejscem świętym. Każda religia ma takie miejsca. To konkretne punkty w przestrzeni, istniejące namacalnie, widoczne i doświadczalne, ...

Czy warto się odprężyć ćwicząc jogę?- Emilia Kaba

Po całym dniu ciężkiej pracy przychodzi czas na odpoczynek. Najlepiej odpoczywać podczas ćwiczeń, które pomagają osiągnąć równowagę. Przykładem takiej aktywności jest joga wywodząca się...