Koronawirus na Świecie

All countries
197,642,926
Zakażeni
Updated on 30 July 2021 18:18
All countries
176,994,912
Ozdrowieńcy
Updated on 30 July 2021 18:18
All countries
4,219,111
Zgony
Updated on 30 July 2021 18:18

Koronawirus na Świecie

All countries
197,642,926
Potwierdzone
Updated on 30 July 2021 18:18
All countries
176,994,912
Wyzdrowiało
Updated on 30 July 2021 18:18
All countries
4,219,111
Zgony
Updated on 30 July 2021 18:18

Unikaj tych sformułowań wobec dzieci, czyli czego nie mówić

Budowanie trwałej relacji z dziećmi opartej na zaufaniu i wzajemnym szacunku to proces niezwykle długi i żmudny. Łatwo na jego drodze o liczne potknięcia i upadki, jednak pomocne w wypełnianiu misji rodzicielskiej może się okazać poznanie katalogu sformułowań, które negatywnie wpływają na tworzenie więzi z synem lub córką.

Czy wiesz, że jedynie 7 proc. komunikacji to słowa, a 38 proc. to ton głosu? Cała reszta to mowa ciała. Nierzadko zdarza się, że to właśnie słowami możemy wyrządzić naszym dzieciom najwięcej przykrości, czasami zupełnie nieświadomie. Podstawową zasadą w komunikacji z dziećmi jest spokój i opanowanie. Oczywiście, czasami konieczne może się okazać podniesienie głosu, jednak nie utożsamiajmy tego z krzykiem, a raczej ze stanowczą postawą. Starajmy się zawsze stosować w rozmowie podstawowe zasady wyważonej dyskusji, czyli prymat słuchania nad mówieniem, zrozumienia nad osądzaniem.

Oto sformułowania, z których lepiej zrezygnować, jeśli zależy nam na trwałej i dobrej relacji z dziećmi:

Zobacz jak Twoja siostra/brat ładnie je, a Ty nic nie tknąłeś” – porównywanie to niestety jedna z największych bolączek, które są spotykane w rodzinach. Stosujemy ją nie tylko wobec rodzeństwa, ale także wobec innych dzieci. Niestety nie zachęca ono realnie do podejmowania pożądanych przez rodziców działań, a jedynie buduje w dziecku przekonanie, że zawsze będzie porównywany do kogoś lepszego, że musi mieścić się w pewnych normach, są lepsi ode mnie. Tymczasem każde dziecko jest inne, inaczej wyjątkowe i niepowtarzalne i podobnie powinniśmy stosować odmienne mechanizmy wobec problemów, które wykazują. Poprzez porównywanie łatwo bowiem o zakompleksienie dziecka. Zamiast porównywać, staraj się tłumaczyć, dlaczego tak ważne jest wykonanie danej czynności oraz okaż radość z każdego nawet najdrobniejszego postępu.

Nie przeszkadzaj mi” „Daj mi spokój” „Idź się pobawić” – zbywanie dziecka to również często obserwowana praktyka. Każdy z nas ma potrzebę bycia wysłuchanym, a w szczególności dzieci, które wciąż starają się odnaleźć w tym skomplikowanym świecie. Wysłuchaj zawsze co ma do powiedzenia Twoje dziecko, a dopiero później wytłumacz, dlaczego w danym momencie nie możesz spełnić jego oczekiwań. Weź na kolana, przytul i zapewnij, że jak znajdziesz chwilę (lub podaj konkretny czas) przystąpicie do wspólnej zabawy lub aktywności.

Jesteś niegrzeczny/ niedobry/ głupi” – nie oceniaj swojego dziecka. Zawsze w przypadku potrzeby dokonania osądu niech będzie on skierowany w zachowanie Twojego dziecka, czyli „zachowujesz się niegrzecznie”, „to niegrzecznie się tak zachowywać”, „takie zachowanie oznacza brak kultury”. W przypadku, gdy używamy argumentu ad personam, nasze dziecko w pewnym momencie może uwierzyć, że takie rzeczywiście jest. Skoncentruj się więc w swoich słowach i komunikatach na konkretnym negatywnym zachowaniu Twojego dziecka.

Przestań jęczeć, płakać, mazgaić się” – jako rodzice bardzo często jesteśmy radośni, gdy nasze dziecko się uśmiecha, jest szczęśliwe i skacze z podekscytowania. Jednocześnie jesteśmy poirytowani i zdenerwowani, gdy dziecko płacze, krzyczy lub jest marudne. Tymczasem, zarówno jedne i drugie stany są emocjami naszego dziecka. Czy nie zdarzyło Ci się nigdy poczuć złości, płakać lub całym chodzić z nerwów? W ten sposób dajemy upust temu, co w nas siedzi. Podobnie mają nasze dzieci. Płaczą, gdyż to, co właśnie odczuwają w swoim sercu wywołuje w nich taką reakcję. W dodatku nie posiadają one umiejętności kontrolowania i panowania nad swoimi emocjami. Naszym zadaniem jako rodziców jest więc nauczyć się akceptować te złe emocje (oczywiście w granicach zdroworozsądkowych i nie szkodzących innym) i pomóc dziecku nazwać to, co czują. W ten sposób poczują ulgę, a przede wszystkim będą czuły się zrozumiane – tylko tyle.

LEPIEJ: „Czujesz się zdenerwowany, bo Twoja siostra zabiera Ci ulubioną zabawkę. Dlatego jest Ci przykro. Przytul się do mnie. Spróbujmy razem znaleźć wspólne rozwiązanie. Może znajdziemy jakąś inną zabawkę, która zainteresuje Twoją siostrę?”

Zanim dasz się unieść swoim emocjom, pamiętaj, że słowa wypowiedziane niechlubnie przez nas dorosłych mogą na długo zostać w pamięci naszych dzieci. Staraj się wysłuchiwać i ze spokojem rozmawiać ze swoimi pociechami, a przekonasz się, że przyniesie to trwałe owoce w waszej relacji rodzicielskiej.

Żródło:Solidaryzm

Gorące tematy

Powiązane Artykuły